Sądy
Jedną z dziwnych i zarazem ciekawych amerykańskich instytucji jest sądownictwo. Wyróżnia się ono tym, że bardzo wielu sędziów jest wybieranych w bezpośrednich i powszechnych wyborach. Ponieważ zaś amerykańskie prawo ma charakter zwyczajowy, a więc nie opiera się na kodeksach ale praktyce i kazusach, wybór sędziego ma bardzo duży wpływ sposób orzekania. Mnie osobiście bardzo się ten pomysł podoba. W ten sposób społeczność lokalna zyskuje dużą autonomię i zarazem kontrolę nad sądownictwem. Ciekawym elementem tego całego systemu są kampanie wyborcze sędziów, czyli coś czego w Polsce nie ma szans zobaczyć, nawet w przypadku teoretycznie wybieralnych ławników.
Oto na przykład tablica reklamowa, jaką napotkałem przy Collage Street w Auburn. Zwróćcie uwagę na “proven conservative” i “pro-family”:
A oto spot reklamowy sędziego Grega, kolegi naszego sędziego Mike’a:
Kobiety też mogą i to nie tylko na polu wartości rodzinnych. Zwróćcie uwagę na stosunek naszej Pani sędzi do broni.
Niektórzy kandydaci na sędziów koncentrują się na walce z przestępcami. Oto ciekawy przykład kampanii negatywnej. Żebyście nie myśleli, że polityka w USA jest bardziej cywilizowana niż w Polsce.

oparcie praktyki sądowej na precedensach jest tradycją anglosaską i mnie osobiście bardziej się podoba niż polski system oparty na kodeksach. Sędziowie w USA mają olbrzymi autorytet i dobrze ale też traktują swoją pracę bardziej na rzecz jednostki ludzkiej niż bezosobowej instytucji, co niestety jest często mocno wbudowane w mentalność polskich sędziów.
Igor - Czerwiec 28, 2010 o 3:23 pm |
Świetny pomysł z tymi wyborami. Liberalnym ironistkom najbardziej podoba się spot wyemancypowanej sędziny. Nie trąci myszką jak ten pierwszy i nie wprowadza nastroju politycznej nagonki. Gdyby jeszcze dodać, że sędziego opłacają mieszkańcy danego regionu ( i to niekoniecznie w podatkach) zapewne spodobałby się Austriakom
K. - Czerwiec 28, 2010 o 4:45 pm |
Anglosasi w coraz większym stopniu dążą jednak do odgórnego tworzenia prawa. W ogólnie pojętych sprawach codziennych system precedensowy się sprawdza bo ma wymiar bardziej ludzki i jest tworzony na potrzeby konkretnego przypadku. Problem powstaje przy nowych technologiach i nowych gałęziach gospodarki, które rozrastają się w ostatnich latach w zawrotnym tempie. Gdy w grę wchodzą setki milionów dolarów to nie można czekać na pozew i rozwiązanie sprawy. Odpowiednie prawo tworzy się wcześniej.
demoAZJA team - Czerwiec 28, 2010 o 4:46 pm |
Gdzieś ostatnio czytałem jak ciężko być uniewinnionym w amerykańskich sądach. Ogólnie jak się jest oskarżonym o coś ciężkiego np. o zabójstwo, gwałt etc… bardzo niewielka jest szansa że przekona się całą radę przysięgłych do swojej niewinności. Z reguły wybierają oni jakąś opcję pośrednią, dwa trzy latka za kratkami. Dlatego zazwyczaj sprawy kończą się ugodą z prokuratorem nawet mimo tego że człowiek jest niewinny (koszt ryzyka jest zbyt wielki).
Jak ktoś pamięta to może przypomnieć źródło.
pozdr
mw
mw - Czerwiec 28, 2010 o 7:57 pm |
1. w niedawno przeprowadzonej ankiecie wśród polskich sędziów okazało się, że ok. 50% z nich uważa, że wydawane przez nich wyroki – zgodne z literą prawa – są jednak niesprawiedliwe.
2. wybory sędziów otwierają furtkę dla populizmu
MASt - Lipiec 2, 2010 o 6:43 am |