w Alabamie
Obserwacje z amerykańskiego południa

Small Talk

Small talk jest jedną z pierwszych rzeczy, które uderzają w kontaktach z Amerykanami. Jest to rodzaj rytuału, którym Amerykanie, nawet zupełnie ze sobą obcy, witają się nawzajem. Nie ograniczają się oni mianowicie do zdawkowego “Cześć”, ani tym bardziej do suchego “Dzień dobry”, ale zawsze uprzejmie pytają: “Hi, how are you?“, albo “Hi, how’s your weekend going?“. Wbrew pozorom nie są to prawdziwe pytania. Naszego rozmówce wcale nie interesuje, jak się czujemy, ani jak nam idzie weekend. Chodzi po prostu o grzeczne przywitanie. Dlatego odpowiedź może być tylko jedna i zgodna z rytuałem: “Fine“, “Very well“, albo po prostu “Great“. Następnie, żeby nie wyjść na gbura należy koniecznie odwrócić pytanie: “…and how are you?“, albo “… and how is yours [weekend]?”, po czym możemy spokojnie oczekiwać rytualnego “Fine, thank you“, bądź “Great, thank you“. W tym momencie, albo small talk się kończy i można zająć się swoimi sprawami, albo – jeśli jesteśmy na party lub BBQ - przechodzi w swoją bardziej zaawansowaną formę dyskusji o pogodzie, bądź sprawach powszednich.

Small talk jest bardzo mylący. Niedoświadczony podróżnik, albo co gorsza turysta, może odnieść wrażenie, że Amerykanie ogólnie są weseli, życzą sobie nawzajem dobrze i nie lubią narzekać. Może to i prawda, ale na pewno nie świadczy o tym small talk, który jest po prostu sympatycznym, ale niewiele-znaczącym rytuałem powitalnym.

W charakterze anegdoty mogę przytoczyć mój dzisiejszy small talk, jaki odbyłem w jednej z amerykańskich knajpek (International House of Pancakes):

- “Hi, where are you from?” – zapytała kelnerka wyczuwając mój obco brzmiący akcent

- “I’m from Poland” - odpowiedziałem

- “Thats great!” – ucieszyła się, po czym zapytała: ” Where is that?”

Ponieważ otrzymałem kilka reklamacji, że od dawna nie skierowałem żadnej notki dla kobiet, więc w ramach rekompensaty zamieszczam teledysk, który powinien się spodobać przedstawicielkom płci pięknej (choć generalnie polecam każdemu, muzyka jest naprawdę sympatyczna):

Odpowiedzi: 3 do “Small Talk”

  1. Należy w tym miejscu zauważyć, że i na naszym rodzimym gruncie wytworzyła się niedawno podobna konwencja. Choć podobno Polak – maruda to jednak konwencja nic sobie z tego nie robi i dosyć swobodnie funkcjonuje w kontaktach na niemal wszystkich płaszczyznach od zawodowych począwszy na ciociobabciorodzinnych skończywszy. Od dłuższego czasu prowadzę eksperyment oparty na odpowiedziach neutralno-negatywnych, powodują początkowo konsternację, potem niezadowolenie, a nawet agresję rozmówcy. O ile sama idea small talku wydaje się mi niezwykle postmodernistyczna to jednak reakcja ujawniająca się wobec złamania reguł gry – w tym kontekście – okazuje się kuriozalna…

    • zgadzam się z “K” Cwiczyłam podobnie. Gorzej kiedy nasz rozmówca nieświadomy konwencji, na grzeczne pytanie : Jak tam weekend? zaczyna nam opowiadać szczegóły swoich przygód.

  2. bardzo mi się podoba ta muzyka. wyjątkowo udany teledysk. Inne występy panny Katie nie są już tak pociągające, chociaż niewątpliwie to bardzo utalentowana piosenkarka.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.